W Rundzie jesiennej rozgrywek zespół rocznika 2006 z Fordonu występował w 3 lidze Młodzika. Pierwszym wyzwaniem na nowy sezon było przejście w nowy system gry (z kategorii Orlik na grę w kategorii Młodzik w systemie 9x9 na większym boisku). Pierwsze sparingi i mecze kontrolne odbyły się w sierpniu. Wśród rywali byli m.in. mistrz Śląska - zespół Rozwoju Katowice. Największą naukę oraz wiedzę boiskową i piłkarską zawodnicy zdobyli podczas spotkań ligowych. W trakcie jesiennych rozgrywek zespół przeżywał swoje wzloty i upadki (prawdziwy rollercoaster). Początek sezonu rozpoczął się źle. Przed pierwszym meczem kontuzji nabawił się filar obrony Oliwier Lewandowski, przez co musiało dojść do zmian w ustawieniu oraz nastąpiły przesunięcia, a co za tym idzie, doszło do nowego zgrywania się zespołu.

Zanim drużyna odnalazła się w nowym systemie, poniosła trzy porażki (z GKS Gryf Siecienko 2:0, Gwiazdą Bydgoszcz 4:0 oraz Tucholanką Tuchola 3:0). Po czasie jednak karuzela piłkarska powoli zaczęła ruszać do góry, do przełamania doszło w Świeciu, w meczu z miejscową Wdą, gdzie zdobyte zostały pierwsze punkty po remisie 2:2. Na zakończenie pierwszej rundy młodzi piłkarze zwyciężyli 4:1 z Victorią Koronowo. W rundzie rewanżowej w zespole pojawili się nowi gracze: Marcel Lewandowski, Mateusz Krygier, Dominik Przybyliński (zawodnicy „wypożyczeni” z grupy Damiana Bławata z rocznika 2006). Pomimo dobrej techniki i dużych umiejętności nowych chłopców zespół znów potrzebował kilku spotkań, aby się zgrać. Mecze mogły się podobać i cieszyć oko, niestety wyniki znów nie satysfakcjonowały. Drużyna znalazła się w strefie spadkowej, mimo dobrej gry traciła sporo bramek. Wydawać by się mogło, że nic nie da się zrobić aby wejść na właściwe tory. Jednakże piłka nożna jest tak nieprzewidywalnym sportem, że wszystko może się nagle diametralnie zmienić. Zespół zaczął wygrywać mecz po meczu, przestał tracić bramki. Kolejne spotkania z Wdą Świecie, Tucholanką Tuchola i Victorią Koronowo zakończyły się odpowiednio wygranymi 2:0, 3:0, 4:0. Zespół z jesiennej części sezonu wyniósł wiele nauki, ale i pokory – powiedział trener Piotr Zajdel. Drużyna systematycznie w trakcie sezonu poprawiała się i podnosiła swój poziom. Na początku brakowało wykończenia, traciliśmy dużo bramek, po czasie jednak zaczęliśmy je strzelać, by pod koniec sezonu zakończyć trzy spotkania z tzw. czystym kontem. Ostatecznie Młodzik z Fordonu ligę zakończył na 3 miejscu, mimo że wcześniej znajdował się w strefie spadkowej. Teraz trzeba wierzyć, że nauka „nie pójdzie w las”, a chłopcy dobrze wykorzystają zdobyte doświadczenie.

Design by: www.diablodesign.eu